*   *   *

Powoli wracamy do stałego rytmu życia – mam na myśli również i wspólne domowe obiady. Wszyscy zawsze się mnie pytają – czy ty tak naprawdę, codziennie gotujesz? Podziwiam, że Ci się chce! Tak, rzeczywiście to jest czynność, która najrzadziej mi się nudzi. A nawet, gdy chwilowo są słabsze chęci, to życie szybko weryfikuje. Wystarczą pytania typu – Mamo jestem głodna, w zerówce znowu był TEN kotlet! W takich sytuacjach zupa sprawdza się doskonale.

Skład:

(przepis na 3-4 osoby)

3-4 łyżki oliwy z oliwek

1 duża cebula

2 świeże gałązki tymianku

1,5 l wody + 1 pęczek włoszczyzny + kilka ziarenek ziela angielskiego + 3 liście laurowe + 1/2 indyka lub szyja z indyka (korzystam również z ekologicznej kostki rosołowej)

2 duże cukinie

1/2 szklanki białego wina

pesto pietruszkowe:

1 pęczek pietruszki

2 ząbki czosnku

ok. 2-3 łyżki oliwy

szczypta soli i świeżo zmielonego pieprzu

do podania: ser typu gorgonzola, oliwa z oliwek

A oto jak to zrobić:

  1. Na rozgrzanej patelni z oliwą podsmażamy cebulę, tymianek i pokrojoną w plastry cukinię. Zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem przez 12-15 minut. Całość przekładamy do garnka, zalewamy bulionem (w pozostałych warzyw i mięsa można zrobić sałatkę) dodajemy białe wino i gotujemy przez kilka minut. Gdy zupa ostygnie, miksujemy na jednolitą konsystencję. Podajemy z łyżką pietruszkowego pesto i kawałkami sera typu gorgonzola.
  2. Aby zrobić pietruszkowe pesto: liście pietruszki obieramy z łodygi i przekładamy do kielichowego blendera, dodajemy czosnek, oliwę, sól i i pieprz. Całość miksujemy na miazgę.

Komentarz: Wśród cukinii zdarza się, że trafi się gorzka sztuka. Polecam najpierw odkroić plasterek i spróbować.

10 września 2018

Daily food diary

*   *   * Tradycyjnie, jak co miesiąc zapraszam Was na ujęcia z ostatnich tygodni wakacji. Prognozy na najbliższe dni są optymistyczne, więc jeszcze nie odczuliśmy jesiennej aury. Wciąż jestem myślami w dostojnym Wiedniu i austriackich górach. Przed nami jeszcze jeden, wspaniały wyjazd z którego wrażeniami na bieżąco dzielę się na swoim Instagramie.W wolnej… Czytaj dalej

*   *   * Zacznę może od tego, że nasza wyprawa po płatki dzikiej róży, była na początku wakacji. Mój kochany teść od wielu lat jeździ w swoje ulubione miejsca i w tym roku postanowił nas namówić. Poszukiwanie dziko rosnącej róży (podobnie jak z ziołami) nie jest łatwym zadaniem. Aby jednak znaleźć te odpowiednie,… Czytaj dalej

*   *   *   Tak zwana kanapka ,,konkret”, którą zazwyczaj uwielbiają mężczyżni (przynajmniej, u mnie w domu jest taka tendencja). Philly Cheesesteak to nic innego jak bułka pszenna, składająca się głównie z cienko pokrojonych kawałków wołowiny wymieszanych z serem (najlepiej, żeby był mocno ciągnący się), przesmażonej cebuli, papryki i ewentualnie papryczek Jalapeño. Tak po… Czytaj dalej

*    *    * Najlepiej wypoczywam, tam gdzie jesteśmy razem. W miejscach, które możemy wspólnie odkrywać. Poczuć lokalność, poobserwować codzienność. Austria zawsze wydawała mi się bardzo uporządkowanym krajem. Zadbane drogi, wypielęgnowane ogrody z bujnymi pelargoniami zwisającymi z widokowych tarasów, uporządkowane pola i estetyka w architekturze. Lubię ich porządek i ład, który sprawia, że człowiek… Czytaj dalej

Skład: (przepis na ok. 12-15 sztuk) 300 g mąki krupczatki (do ciasta kruchego ta najlepsza!) 1 żółtko 150 g schłodzonego masła 2 łyżki cukru pudru skórka otarta z 1 cytryny 1 łyżka esencji waniliowej (opcjonalnie) szczypta soli 3 łyżki bardzo zimnej wody farsz: ok. 1 litr świeżych jagód + 2 łyżki cukru + sok wyciśnięty… Czytaj dalej

3 sierpnia 2018

Daily food diary

*   *   * Chciałabym napisać coś mądrego, co by odzwierciedlało mój stan ducha, ale to zadanie pozostawię zdjęciom, na których uwieczniłam momenty z ostatnich tygodniach. Jestem ogromnie wdzięczna za tyle wrażeń, które wspólnie mogliśmy przeżyć i bardzo się cieszę, że mogę się nimi z Wami podzielić. Kto by pomyślał, że będziemy mogli w… Czytaj dalej

*   *   * Są takie sytuacje – najczęściej niezapowiedziane – kiedy trzeba przygotować coś słodkiego w kilka minut i ten deser jest właśnie na tę okazję! To taka zmodyfikowana wersja kogla-mogla, który w dzieciństwie bardzo często ucierałam, gdy pod ręką nie było niczego słodkiego. Skład: (przepis na 4 porcje) 250 g serka mascarpone 2… Czytaj dalej

*  *  * -Mamo, mamo upieczmy dzisiaj szarlotkę. Przyjdą do mnie koleżanki i zrobimy sobie piknik pod jabłonką – błagającym spojrzeniem, przywitała mnie z rana moja Hanusia. W ogrodzie jabłek pod dostatkiem. Od kilku dni, zasypiając przy otwartych oknach, słyszymy odgłosy jak spadają. Rano, na zmianę zbieramy, żeby się nie zmarnowały. Większość przeznaczamy na konfitury – obieramy… Czytaj dalej

14 lipca 2018

Sophie. / Backstage

*   *   * Zastanawiam się, od czego zacząć, by oddać Wam nastrój tych ostatnich tygodni, które są dla nas niesamowitą przygodą życia. Od początku założenia bloga, zdjęcia były dla mnie łatwiejszą formą komunikacji, ale dzisiaj parę słów o projekcie, który pochłonął naszą całą uwagę. I nie jest to nowa książka, ani restauracja, ani… Czytaj dalej

*   *   * Kiedy jak nie teraz? – wspólnie zdecydowaliśmy. Na hasło kolacja pod gołym niebem z widokiem na morze chętnych nie brakowało. Pomysł zrodził się nagle i pod wpływem domu pełnego gości. Najprzyjemniejsze są spotkania w lecie, gdzie wszyscy chcą zatrzymać się na moment i odszukać na nowo swój rytm życia. Niepowtarzalny nastrój… Czytaj dalej